Czy na ziołach można zarobić? Tak, tak i jeszcze raz tak

W sezonie letnim zawsze uprawiam bazylię, dzięki której mam pyszne pesto raz w tygodniu, część pesto mrożę na później, a trochę liści bazylii suszę i używam przez cały rok w kuchni. Więc już mam zysk – nie muszę kupować zioła w sklepie, nie muszę kupować pesto, nie kupuję suszonej bazylii! W skali roku zarabiam w ten sposób ok. 70 złotych! 

Ale bądźmy poważni i skupmy się teraz na zarabianiu. Przemysłowa produkcja ziół w Polsce jest rynkiem wschodzącym, którego wsparciem zainteresowało się nawet Ministerstwo Rolnictwa. Zioła są suszone i używane jako przyprawy, herbaty, napary. Duże zapotrzebowanie na zioła istnieje w kosmetologii, która chce się chwalić naturalnymi składnikami, ogromnym rynkiem zbytu są też firmy produkujące leki i suplementy diety oparte na ziołach. Popularne staje się również ziołolecznictwo. Więc zioła można sprzedać prawie wszędzie. Jak masz pole to zastanów się dobrze nad uprawą ziół.

Ale nie jest to jedyny sposób, żeby wykorzystać popularność ziół wszelakich do zarobku. Zamiast zostawać rolnikiem można skupić się na miastach i ich mieszkańcach – jest to ogromny rynek do zagospodarowania. Już tłumaczę o co mi chodzi, ale najpierw trzy zdania tytułem wstępu. Raz – w Polsce już praktycznie co roku występuje susza, jednocześnie gospodarka wodna praktycznie nie istnieje. Dwa – ponad 22% społeczeństwa to ludzie 60+, a ok. 60% z nich to kobiety. Trzy – istnieje rosnący trend na popularyzowanie ekologii i innych zielonych rozwiązań.

Na podstawie tych trzech zdań widać, jak wielki rynek jest do zdobycia. Jedną z możliwości wykorzystania tego rynku jest stworzenie ogródka warzywno-zielarskiego, który stawiany będzie na terenie wspólnot lub spółdzielni mieszkaniowych. Ogródek będzie korzystał z wody, która będzie gromadzona z opadów atmosferycznych, będzie to miejsce spotkań i pracy społecznej oraz będzie zapewniał część zapotrzebowania okolicznych mieszkańców na towary zielone. Firmy, które zaczną tworzyć taki produkt mogą liczyć na zbyt, ponieważ ze względu na seniorów powstaje i powstawać będzie coraz więcej inicjatyw społecznych, których celem będzie angażowanie seniorów do życia w społeczeństwie, a NGO potrafią pozyskać pieniądze na takie rozwiązania. Do tego rozwiązanie będzie zielone, więc jednocześnie rozwiązuje dwa problemy społeczne.

Więc taki system upraw rekreacyjnych będzie przeznaczony dla spółdzielni, gmin i NGO, a system można również wykorzystać do uprawy komercyjnej. Oprócz systemu firmy mogą sprzedawać nasiona, ziemię, know-how, szkolenia itp.

Nie wiem jak taki system uprawy roślin ma wyglądać, ja jestem ekonomistą a nie inżynierem, dostrzegam rynki i możliwości ich wykorzystania.

Podsumowując – na uprawie ziół można zarobić na wiele sposobów. Można samemu zostać rolnikiem, można stworzyć rozwiązania i dostarczać je innym.

Źródła:

https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/inne-uprawy/uprawa-ziol-8211-dodatkowy-biznes,51869.html

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/to-ma-byc-nowy-hit-eksportowy-polskie-ziola,13,0,2411789.html

© All rights reserved